pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.
O autorze
Zakładki:
Inspiracje craftowe
Inspiracje kuchenne
Lokalnie
Lubię i czytam
Podróże, przygody, przyszłość!
Szablon - zawsze od...
Zakladka niezbedna do przetrwania

Locations of visitors to this page
poniedziałek, 29 października 2012

nie ma to jak nareszcie wieczor. dzieci spia, chaos ogarniety, w kominku sie pali, pies u stop sie rozklada, koty plawia sie w kocim szczesciu. herbatka, szydelko, jakas muzyka. relaks i szczeście. chwilo, trwaj!

a tu niespodziewanie Borsuk wpada. szczerzy sie i zagaduje.

-pamietasz tego rybaka, co ci opowiadalem? no. ryby nam dal. sledzie, świeżutkie, jeszcze niedawno plywaly w morzu. mamy ocet i sól? - w wyobraźni już się klepie po brzuchu. - no, to je wstawiam do zlewu i lece. pa!

yyy.

heh.

wypatroszylam, nasolilam. czekaja.

 

chwilo, gdzie jesteś?

 

piątek, 26 października 2012

ale w szerszym kontekscie.

wlasnie przed chwila mialam konferencje na skype. spotkalismy sie cala czworka. Mlodszy Brat w UK, Mlodsza Siostra w Germanii, Starszy Brat w PL, najstarsza siostra w living roomie, na pasiastym fotelu. pierwszy raz udalo sie nam spotkac tak na skype i wlasciwie nikt nie wie dlaczego dopiero teraz. rozjechalo sie rodzenstwo po swiecie, porozluznialy sie nam kontakty, stracila gdzies bliskosc - nad czym bardzo ubolewam. troche nas porozdzielal bagaz wyniesiony z rodzinnego domu, troche sposoby, jak kazdy sobie z nim radzil. ale nigdy nie jest za pozno, zeby zaczynac cos znowu od nowa prawda? planujemy zdzwaniac sie co miesiac na rodzinne pogaduchy. och, az mnie cos za serce scisnelo. przeciez jak ich tak kocham i czesto tesknie i tak naprawde widze w nich te male berbecie, a nie dzieciatych doroslych. moze nie bylam najlepsza "najstarsza z calej czworki", ale jestesmy juz dorosli i moze ponownie dojrzelismy do blizszych kontaktow?

czego sobie serdecznie zycze!

 

środa, 24 października 2012

dzis jest naprawde dobry, wrecz doskonaly dzien.

dowiedzialam sie niedawno, ze moja Bratowa oczekuje dziecka! chyba juz tracili nadzieje, a tu prosze! taka nowina! ciesze sie, jakby to moje bylo! oni sa prawie w moim wieku, wiec sami wiecie... szykuje cala wyprawke po Elim, bo to ma chlopak byc. luuudzie, jak sie ciesze!!

poza tym zrobilam maly, dobry uczynek. moze prezent? moja ukrainska kolezanka wyznala mi, ze marzy jej sie polezec w wannie, a oni maja tylko prysznic i w ogole zimny dom a ona zmarzluch.. wiec ja zwabilam, nagrzalam lazienke, zrobilam babelkowa kapiel i wymoczyla sie do pomarszczenia :) potem suszylam ja przy kominku w towarzystwie herbatki i wygladala na naprawde szczesliwa :)

a pannom wczoraj podcielam wlosy. chcialy! tak za ucho. ale chyba profesjonalista musi poprawic, bo tak troche yyyy ekstrawagancko ;)

i sie jakos ze wszystkim szybko wyrobilam. lunch czeka na ekipe, az wroca ze szkoly. ide podziergac niespodzianke dla Siostry.

 

a. no i troche kradzionych zdjec ;)

 

 

szanowny jubilat, w dniu dwoich pierwszych urodzin. i pierwsze doswiadczenie czekoladowe. gorzka czekolada jest pyyyszna! a jak sie mozna fajnie upaprac!

tak grzeja koty, jak panstwo w kominku nie napala.

moje dziewczyny dzis rano, tuz przed wyjsciem do szkoly :) czapeczki mama robila :)

35 kilogramow futrzastej milosci :) u mamusi na kolankach :)

calkiem niedawno, w parku w DunmoreEast

moi synowie :) 19 lat i 1 rok :)

ja. calkiem sama rysowala to Arielka, 4 lata. ona naprawde niesamowita jest!

a tak spia zdradzieckie futrzaki. dlaczego zdradzieckie? bo sie okazalo, ze to samce! oba samce!

panny wczoraj wieczorem tuz po postrzyzynach. im sie podoba, to najwazniejsze :)

 

poniedziałek, 15 października 2012

Eli skonczyl rok. z zapaleniem ucha i gardla. widac gwarancja na ten egzemplarz trwala rok ;) teraz trzeba naprawiac.

zwiazek tez trzeba naprawiac. a czasy na serwisowanie zwiazkow sa mocno niekorzystne. ale zdecydowanie trzeba, bo kazdy z nas by zbyt wiele stracil. czy warto. czyli chcemy. czyli pracujemy nad tym.

 

poza tym jesien. niech zyje kominek.

poniedziałek, 08 października 2012

a co, jesli cale dotychczasowe życie przyszłoby odciąć grubą kreską. no, może linią.

tylko, że niebieską.

:(

 
1 , 2