pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.
O autorze
Zakładki:
Inspiracje craftowe
Inspiracje kuchenne
Lokalnie
Lubię i czytam
Podróże, przygody, przyszłość!
Szablon - zawsze od...
Zakladka niezbedna do przetrwania

Locations of visitors to this page
wtorek, 30 października 2007
korzystając z małej przerwy wakacyjnej /wolny jesienny tydzień - taka irlandzka specyfika; no bo Raf i Ela to ciężko pracujący studenci :)/, udało się nam zebrać całe Ciało Założycielskie i odbyć burzliwą i głośną Dyskusję nad Statutem. burzliwość i głośność wynikała nie z różnic w poglądach, ale z nagromadzenia dzieci rozlicznych w szerokim przekroju wiekowym :)
a Ciało okazuje się być zachęcająco licznym:
Eda i Raf
Slavek i Iza
Ela i Viesia
Kasior i Freyoo

więc w zdecydowanie pokojowej atmosferze podjęto Ważne Decyzje i znowu sprawa posuneła się do przodu. że nie pędzi to tak szybko, jak byśmy czasem chcieli? no cóż - działamy już dość prężnie i sporo się dzieje - a to nam zabiera sporo czasu. a poza tym - "co nagle, to po diable" :)

więc - hip-hip-hurrra :)

i tak, cytując za pewnym Listem:
"Znalazła się w Irlandii grupa osób, która poza normalnym, codziennym życiem, chciała zrobić tutaj coś więcej. Leży nam na sercu los Polaków na emigracji, sami doświadczamy podobnego życia, tak więc – z potrzeby serca i Bożego wsparcia - narodziło się Stowarzyszenie Polish Christian Community – w skrócie PCC, a wolnym tłumaczeniu Polskie Centrum Chrześcijańskie. Powstało, by pomagać bliźnim, by troszczyć się o ich potrzeby, by wspierać, radzić i otaczać przyjaźnią, po prostu - by okazywać Bożą miłość i akceptację wszystkim potrzebującym ludziom."


poniedziałek, 29 października 2007
na cześć Mojej Najukochańszej Mamy i Najlepszej Babci Igora i Ruth - która nareszcie ma internet - mała, niechronologiczna i wesoła kolekcja fotek :)










niedziela, 28 października 2007
wstała dziś o 5... według nowego czasu :/
znalazłam u niej 7-mego zęba :)
a ma dopiero 9 miesięcy :D

sobota, 27 października 2007
ktos już zrobił to, o czym ja marzę...
motoSyberia
ale może i mnie się uda?

ech, żeby chociaż nad Bajkał motocyklem dojechać.
a drugie - to od początku do końca Koleją Transsyberyjską :)

ale na razie dom, dzieci, codzienna krzątanina... ale ciągle tkwi mi w głowie i ciągnie mi serce. lubię wschodnie klimaty, intryguje mnie Rosja, fascynuje Azja.
polecam do przeczytania R. Koperski "Pojedynek z Syberią"

ech... marzenia...


piątek, 26 października 2007
zawirowania i problemy, które nas ostatnio dotykały, powodowaly, że zastanawialismy się nad sensem całej naszej działalności tutaj. kto to MY? rodzina K, rodzina F oraz Ela. jakiej działalności? na przykład KGM, na przykład kursy angielskiego, na sprzykład tworzenie polskiej społeczności osób wierzących, czy inne inicjatywy - ogólnie - idea pomagania Polakom na emigracji. każdy z nas miał dość, miał masę wątpliwości i chwilami ogarniało nas zniechęcenie...

ale - ale nie można się tak łatwo poddawać :) im więcej burz kłębiło się wokół nas, tym więcej ważnych i dobrych ludzi Bóg stawiał na naszej drodze :) znani już od dawna ludzie dawali się poznać od całkiem innej /pozytywnie zaskakującej!/ strony, znikąd dzwonili nawróceni ludzie, z zamiarem poznania i wsparcia, do naszego Zboru niespodziewnie przyjechała silna grupa z Dungarvan, a świeżo "przyleciana" Żona Kolegi okazała się mądrą i utalentowaną osobą. i tak nasza mała, polska społecznosć ewangelicznych chrześcijan rośnie w siłę i zaczyna coraz prężniej działać! i to wszystko tylko i wyłącznie dzięki Bożemu błogosławieństwu :)

zatem - dziękujemy, Panie :)
i "bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi"

AMEN :)
i dobranoc...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5