pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.
O autorze
Zakładki:
Inspiracje craftowe
Inspiracje kuchenne
Lokalnie
Lubię i czytam
Podróże, przygody, przyszłość!
Szablon - zawsze od...
Zakladka niezbedna do przetrwania

Locations of visitors to this page
piątek, 25 września 2015

jak juz sie przyznalam pare dni temu - zyje.

calkiem inaczej niz dotychczas ;) az by to trzeba opisac... ale troche mnie przeraza wklikanie wszystkich szczegolow w klawisze...

skrot zatem. 

mieszkamy w miescie. w cieplym, nowym domku z solarami na dachu, /uwaga!/ NA-PRZE-CIW-KO nowowybudowanej szkoly naszych corek. nerwy z wiazane z dojazdami zniknely. panny same chodza do szkoly! kolezanki dzwonia do drzwi, dzieciaki ganiaja po osiedlu, sasiedzi blizsi i dalsi mili albo bardzo mili, niedaleko pola i ugory, a widok z naszej gorki mamy na cale miasto!

przy okazji - Eli zmienil przedszkole. teraz ma dwa rzuty beterem od domu, a jeden rzut beretem od szkoly dziewczyn - ktora z kolei jest rzut beretem od domu.... :) znaczy sie - blisko. a dodatkowo panny korzystaja tam z uslugi "after school club" z odbiorem ze szkoly - a potem cala trojke - nakarmiona*, z odrobionymi lekcjami, wybawiona i naitegrowana - odbieramy sobie...

bowiem zaczelam dwuletni college. troche bylo zamieszania na poczatku, ale nareszcie jestem na Community Care! czyli na kierunku pt: 'opieka spoleczna'. jupiiiii! JESTEM STUDENTKA! mam karte studencka, szukam praktyk zawodowych, biegam po kampusie i mam mase papierow! i jest po prostu czadowo...

a poza tym - zwierzyniec z nami. stary dom czeka na ostateczne posprzatanie. nowy dom ciagle - i pewnie jeszcze dlugo - umeblowany kartonami. czasu i srodkow na razie brak. dzieciaki wszystkim zachwycone, az ich prawie nie widujemy. ech :)

 

marzenia sie spelniaja. bede zyc. ZYJE!!!

 

*ze wzgledu na moje fanaberie zywieniowe - wegansko-bezglutenowe - obiadki przynosimy z domu. 

czwartek, 17 września 2015

pisze do Was.

mieszkam w miescie.

wlasnie siedze w college'u.

dzieciaki w afterschool clubie.

szok. 

wszystko.

ZYJE! :)