pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.
O autorze
Zakładki:
Inspiracje craftowe
Inspiracje kuchenne
Lokalnie
Lubię i czytam
Podróże, przygody, przyszłość!
Szablon - zawsze od...
Zakladka niezbedna do przetrwania

Locations of visitors to this page
środa, 31 grudnia 2014

zyje. 

dzialo sie.

az nie wiem jak sie teraz tlumaczyc i co opowiadac.

bylo tak, ze gromowladnosc Zeusa stala sie nie do zniesienia. Olimp, czyli freyhouse, drzal w posadach, grad, snieg, mroz i pakowanie walizek. gdzies po drodze sluzbowy rydwan Zeusa dostal zawalu serca, co tylko pogorszylo sytuacje. nie mialam nawet jak sie wyprowadzic.

dwa tygodnie przymusowego urlopu, ktory sponsorowalo Intreo, pomoglo nam zlapac rownowage. Zeus nie chce i nie potrafi zyc bez swojej Hery. a ja nie jestem az tak zaciekla i zapiekla i msciwa i pamietliwa, jak Hera. nie wnikajac w szczegoly - Freyhouse, podobnie jak Olimp, stoi niewzruszenie.

potem rozpoczal sie w naszym miescie wojewodzkim Winterval - czyli zimowy, xmasowy festiwal. w tym roku stanowilam 1/3 fantastycznego piernikowego teamu /wraz z moja prastara przyjaciolka i jej corka/, a w szerszym kontekscie - jedna z czterech atrakcji "wioski sw. Mikolaja". to oznaczalo 5 dluugich weekendow /czw->niedz/, wypelnionych bardzo fajna acz meczaca praca. /szybko, ogladajcie TU!, bo zaraz zniknie!!/

potem byly wyjatkowe swieta - umowmy sie, ze Powrot Slonca. wyjatkowe pod wieloma wzgledami - choinka z bombkami i swiatelkami stoi do dzis, piernikowa praca pozwolila nam zaszalec prezentowo, Igor z Ania przyjechali do tesciow na swieta. bylo naprawde, naprawde BARDZO.

a zaraz potem pijany czy nacpany klient, wielce zdenerwowany faktem, ze za taksowke trzeba placic, zaatakowal Zeusa. werbalnie, recznie, kijem i kamieniami. Zeus umie byc gromowladny. ale bardzo, bardzo juz nie chce. wiec, skracajac historie, na razie Zeus juz nie jezdzi jako taxi. a moze wcale nie bedzie? fajnie, ze latem zarejestrowalam sie jako "poszukujaca pracy". dzieki temu Zeus odpocznie a my spokojnie przezyjemy. 

a teraz mam pierwszego w moim malzenskim zyciu wspolnego Sylwestra. czadowo, co? :)

 

2014 mial byc rokiem zajebistym, a byl zajebiscie trudnym, bardzo bolesnym i spektakularnie przelomowym. a podsumowujac - nie zaluje. nastepny bedzie jeszcze lepszy. czego sobie i Wam serdecznie zycze :)