pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.
O autorze
Zakładki:
Inspiracje craftowe
Inspiracje kuchenne
Lokalnie
Lubię i czytam
Podróże, przygody, przyszłość!
Szablon - zawsze od...
Zakladka niezbedna do przetrwania

Locations of visitors to this page
czwartek, 21 lutego 2013

slodko i gorzko mi.

slodko - bo jakas nowa znajomosc sympatycznie sie zapowiada, inna sie fajnie rozwija, perspektywa innych jawi sie na horyzoncie. a gorzko - bo okazuje sie ze inna, na szczescie przeszlosciowa tfu-znajomosc napsula i nabruzdzila i naplula jadem wszedzie, gdzie tylko sie dalo.

ech.

lubie ludzi, potrzebuje ludzi, inspiruja mnie i doladowuja energia. ale jedna zgnila wisienka zatruwa caly koszyk. na szczescie - ja nie jestem z tego koszyka. ale zal i szkoda innych poranionych i zatrutych.

ale na szczescie wiosna! na razie lodowaty wiatr, ale wiosna tuz! pierwsze nasionka posiane. dojrzewam do wielkich porzadkow. kumulacja chaosu dookola osiaga punkt krytyczny.

no i - szukam przyczepki rowerowej dla Eliego. jakies rady, sugestie? oraz - kto uczynny mieszka w UK? zeby ewentualnie odebrac, zapakowac i wyslac? bowiem tutejszy rynek przyczepek uzywanych praktycznie nie istnieje. za to UK! hoho!

środa, 20 lutego 2013

mam taki pomysl, takie male marzenie, zeby moje dzieci raz na jakis czas zapomnialy sie obudzic bladym switem. zeby po prostu przespaly jeden dzien, ot, taka noc z wtorku na czwartek. nie musi byc zbyt czesto, raz w miesiacu wystarczy...

odpoczelabym...

ale nie slyszalam o takim udogodnieniu, wiec nie ma co glowy sobie zaprzatac mzonkami. trzeba sobie radzic z tym, co jest. no. a jest tego, ze hoho! Arielka z miloscia do brokatu i blyskotek, malowania obrazow i tworzenia wszelkiego rekodziela, dekorujaca caly dom czym sie da i czym sie da, strojaca sie we wszystkie apaszki, chustki, wymyslne stylizacje i aranzacje, do tego uparciuch i zlosnik. Ruth, milosniczka ksiazek i zwierzat, zastygajaca nad komiksem, sylabizujaca pierwsze slowa, godzinami kopiaca w biblioteczce w poszukiwaniu ksiazki na ktora ma ochote, niecierpiaca, jak sie ja popedza czy przerywa, treserka psa z nieobliczalnymi skutkami tej 'tresury', osobistosc zmienna, humorzasta i wrazliwa. Eliasz, milosnik kur i psa, wszedobylski lazik i wspinacz, nieodzowny towarzysz kazdej aktywnosci domowej, nasladowca dziewczyn, producent nowej generacji zebow, nieudolnie probojacy sie utopic we wlasnych smarkach. cala ta czadowa ekipa robi taki rejwach, bajzel i rozgardiasz, ze glowa boli. i jeszcze pies, ktory tylko czeka na jakas szalencza gonitwe. albo chwile nieuwagi, zeby ukrasc plastikowego dinozaura i zagryzc na smierc. albo chociaz rozlozyc w centrum swiata czyli na chlodnej kuchennej podlodze, chyba po to, zeby ktos sie o nia potknal i upuscil cos jadalnego. reszta mieszkancow i rezydentow - w porownaniu z ta ekipa - jest wrecz niezauwazalna. panowie - praktycznie nieobecni. opcja 'jestem na uczelni/ucze sie' w wykonaniu Igora. opcja 'pracuje/spie' w wykonaniu Borsuka. Babcia natomiast ciagle cos robi. robi i robi. nie przestaje! ale na szczescie na drutach. oszczedzam ja, jak moge, zeby wystarczylo Babci dla innych wnukow. bo jest ich troche i ciagle przybywa!

kocham moja prace. ale odpoczelabym...

craftowe wtorki daja mi niezlego kopa, inspiruja, naladowuja energia i entuzjazmem. tak bym chciala! robic, tworzyc, probowac, eksperymentowac, szyc, dziergac, lepic, ciac, kleic i malowac! tylko troche nie mam kiedy.

odpoczelabym.

poniedziałek, 18 lutego 2013

roweroworowerowo

dziewczyny w akcji! Arielka rwala sie pierwsza do jazdy, ale wystartowala zanim nauczyla sie hamowac. przestraszyla sie i na razie niechetnie uzywa pedalow. ale i tak sobie swietnie radzi, przeciez ona ma dopiero 4,5 roku! Ruti natomiast hiseryzowala i obrazala sie na wszystkich i na rower, po czym wsiadla i pojechala! i jezdzi!

puchne z dumy. madre, zdolne, sliczne i takie odwazne! :)

malenkim cieniem rzuca tylko dzisiejsza wieczorna akcja "plaster" ;) ilez mozna nosic plasterki na ramionach /pare dni temu byly szczepione w szkole/? probowalam po dobroci, odmaczalam w wannie, chcialam przekupic... wreszcie podstepnie szast-prast urwalam, powodujac ryki i spazmy godne wiekszej sprawy i rujnujac dzieciece zaufanie do matki. matki, zdradzieckiej okrutnicy - nalezy podkreslic ;)

ja jeszcze sie nadmiernie nie roweruje. jakas podla istota uzarla mnie w kosc jarzmowa. serio. stawiam na pajaka, bo coz by to innego moglo byc? Borsuk bije sie w piersi i deklaruje ze wciaz kocha - bo myslalam, ze to on naslal na mnie jakas Czarna Wdowe. jakis insekt uzarl mnie tak, ze spac nie moge na prawej stronie, boli mnie oko, czesc nosa i zeby w gornej szczece. twarda opuchlizna i czerwona kropa po ugryzieniu deformuja moja i tak niesymetryczna twarz. dostalam leki antyhistaminowe i oczywiscie p.bolowe. a najgorsze jest, ze cholernie mnie boli na zimnie. przydala by sie jakas maska. taka neoprenowa, na rower...

niedziela, 17 lutego 2013

niektore rzeczy dzieja sie tak szybko, ze po prostu nie nadazam. nie bylo i jest!

Babcia, ech ta nasza Babcia. odkrywszy, ze dziewczyny zbieraja na rowery, dorzucila im cenny banknot do skarbonki. co znacznie przyspieszylo zakup ich rowerow.

a na wiesc, ze mi sie tez marzy i ze bym chciala i w ogole, wyciagnela zachomikowane zaskorniaki i wmawiajac mi, ze i tak chciala mi zrobic prezent na nadchodzaca czterdziestke, wprost zmusila do kupna. znowu wzielam sie za donedeal'a i znalazlam cos godnego uwagi. i tak - calkiem nagle - MAM ROWER! wyjsc z szoku nie moge i doczekac tez sie nie moge! wiosno - troche wiecej ciepelka, cooooo?!.....

jeszcze mi sie marzy przyczepka dla Eliego. wertuje ebay.co.uk, mozna upolowac cos dobrego i uzywanego a w przystepnej cenie. tylko ze odbior osobisty zazwyczaj i jak na zlosc z dala od wszelakich znajomych. ale w koncu na pewno cos upoluje....

 

woohoo!!

 

sobota, 16 lutego 2013

violet

Babcia udziergala baze - czyli kamizelke ryzem. ja machnelam falbanki zwienczone koralikami i kwiatki. nie ukrywam, ze jest prze-prze-piekne :)

 
1 , 2 , 3