pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.

Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

watek familijny

w sumie - to wypadaloby odnotowac, ze w Amiszewie trwa wlasnie coroczna "Family Conference" i my tez oczywiscie bierzemy w niej udzial. wyklady, dyskusje, wspolne posilki, pogaduszki przy kawie, szalenstwa dzieciakow /niestety - mzy nieustannie, wiec szaleja nam pod nogami/.

z roku na rok impreza jest coraz lepiej zorganizowana /specjalnie ze Stanow przylatuja ludzie do pomocy! nie tylko "mowca", ale i team do gotowania i obslugi calosci. znaczy to, ze mamy coraz mniej do roboty/, i z roku na rok pojawia sie na niej coraz wiecej ludzi /dwie lokalne rodziny, jedna czarno-biala z UK, jedna spod Cork itp/.

i trafiaja do mnie te wszystkie madrosci, i naprawde sie duuuzo dobrego uczymy i widze, jak zmienia sie duzo w naszym domu - od naszych, Mamowo-Tatowych relacji, po relacje z dziecmi i zachowanie ich samych. ale rownoczesnie od jakiegos czasu zdajemy sobie sprawe, ze ten piekny swiat, ta szklarnia, to utopijne spoleczenstwo - to nieststy - nie nasza bajka. wejsc tam, przejsc przeobrazenie i zatrzasnac za soba drzwi - nie da sie. a byc okrakiem, polowicznie, korzystac dostepnej czesci, czesc odrzucac, bo jest nam zbyt odlegla i niezrozumiala, a jeszcze inna czesc zarezerwowana dla "members" i to zakorzenionych - bez sensu.

to troche jak z miloscia - kochasz, podziwiasz, pragniesz i tesknisz - ale kiedy okazuje sie, ze wybranek/ka absolutnie nie jest dla ciebie - coz pozostaje?

ale nie martwcie sie. to wcale nie mialo brzmiec jakos smutno i rozpaczliwie. jest dobrze, outsajderstwa i wyobcowania ciag dalszy ;) poki co - wszystko pozostaje 'po staremu'

 

ps: nieskromnie przyznam, ze wiem, ze cudne te moje coreczki. az mi sie wierzyc nie chce, ze to moje - ja taka srednio urodziwa jestem ;) a jak poogladalam fotki malej Pulpecji Bobasinskiej - to mi sie natychmiastowo zatesknilo do niemowlaka! btw - Ruti wymyslila imie dla Braciszka - Bieluszka /l z kreseczka/ - nie pytajcie co to znaczy i skad ona to wziela. Bieluszka i juz! jeszcze jakies 2m-ce i BEC!! ech, co te hormony robia z nami - mam dwie odchowane dziewczyny, samobiezne i coraz madrzejsze, wydawac by sie moglo - luz coraz wiekszy. a tu sama i to z niecierpliwoscia pcham sie w zupki-kupki-dupki, zarwane nocki i cale to piersiokarmicielstwo...



sobota, 20 sierpnia 2011, ukryta

Polecane wpisy

  • troche o sprzataniu i ogolnie co slychac

    naprawde? wiecna przyklad kiedystam sprzatalam piekny, stary i elegancki dom. wiecie - troche taki w stylu z Downton Abbey :) ale stojacy w Tramore. od ulicy

  • nie o sprzataniu

    pracuje. moze i chwalic sie nie ma czym, bo jestem sobie sprzataczka, ale moze jednak jest? na pelnym legalu, a co fajniejsze, w czasie wakacji moge oficjalnie

  • o malych przyjemnosciac

    oto dzisiaj zakonczylam kolejny etap. dwa tygodnie przaktyk w Ballybeg Community Education Project , z czadowym szefem tego projektu Glenem i grupka zapalonyc

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/08/21 01:21:17
mój instynkt macierzyński zanikł po dwójce ;D

dziewczątka po stokroć śliczne, Arielka na tych zdjęciach jak z reklamy!

Z zaciekawieniem czytam o F6 i waszych działaniach integracyjnych społecznie, ja wieję przed jednym i drugim, ale lubię wiedzieć jak to jest z drugiej strony.
-
2011/08/21 17:36:11
Biełuszka:) - o kurde ale imię!
-
2011/08/22 10:18:53
no dzieciaki cud, miód i malina, live po stokroć cudne, a jak tam prawie dorosły chłop?
pozdrowionka