pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.

Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

taki mały mix

nie no - muszę usiąść.

staram się jak mogę i drepczę z kąta w kąt, ciągle coś robię a końca nie widać. a na dodatek, na koniec lata /lata! hahaha/, złapałam jakieś przeziębienie. ja i Ariel. czyli - mała jubilatka i mama - silnik urodzinowego przyjecia, które ma być już w tą sobotę! a jak na razie obydwie smarkamy i kichamy, ona do tego kaszle a ja mam w gardle jeża. i tak o.

a do tego klęska urodzaju. pomidory - mam je wszędzie. na parapetach w różnych stadium dojrzenia. w garnkach na różnych etapach przerobienia. na ścianie, na ubraniu no i oczywiście w trzewiach, w calutkim przewodzie pokarmowym :D jak do tego, chyba w przypływie masochizmu, zgodzę się na jakieś 6-8 litrów mleka, popadam w patriotyczną rozpacz i nienawidzę BIAŁO-CZERWONEGO.

a tu by sprzątać trzeba. okna umyć, bo się goście przestraszą. posprzątać, posprzątać, nienawidzę sprzątania! zaplanować jedzenie i je zrobić. no i TORT. te kuchenne zajęcia to nawet są miłe, ale nie jak się ledwie łazi z kulką z przodu i do tego przy każdym kichnięciu trzeba ją mocno trzymać, bo inaczej boli.

ale urodziny muszą być, Ariel na nie czeka i jest taka dumna i zdziwiona, że ma już 3 lata ;)

 

a propos córek moich przeuroczych. są rasistkami! nie lubią Murzynów O_o

podsłuchałam je kiedyś na mieście - jedna do drugiej "chowamy się, Murzyn idzie!" albo "uwaga, Murzyny!". obwieszczają - "nie lubię czarnego! czarny kolor jest brzydki!". i faktycznie - powyrzucały czarne, ciemno-brązowe i szare kredki z pudełka.... i nie namówisz je na czarną garderobę. na szczeście mają tylko jakąś jedną spódniczkę i legginsy. staram się tłumaczyć, że to są normalni ludzie i że są mili, że można nielubić tylko niemiłych Murzynów, tak samo jak można nie lubić białych, niemiłych ludzi. ale słabo pomaga. na Family Conference były dwie ciemnoskóre rodziny i moje białaski nie miały żadnych oporów, żeby się z nimi bawić. ale wygląda na to, że kredyt zaufania u moich córek Czarnoskórzy mają mocno ujemny.... cóż ;)

środa, 24 sierpnia 2011, ukryta

Polecane wpisy

  • troche o sprzataniu i ogolnie co slychac

    naprawde? wiecna przyklad kiedystam sprzatalam piekny, stary i elegancki dom. wiecie - troche taki w stylu z Downton Abbey :) ale stojacy w Tramore. od ulicy

  • nie o sprzataniu

    pracuje. moze i chwalic sie nie ma czym, bo jestem sobie sprzataczka, ale moze jednak jest? na pelnym legalu, a co fajniejsze, w czasie wakacji moge oficjalnie

  • o malych przyjemnosciac

    oto dzisiaj zakonczylam kolejny etap. dwa tygodnie przaktyk w Ballybeg Community Education Project , z czadowym szefem tego projektu Glenem i grupka zapalonyc

TrackBack
TrackBack URL wpisu: