pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.

Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

Family Conference

na ten łikend zjechało się międzynarodowe towarzystwo z obydwu Wysp:
szwarcarsko-niemiecka para z piątką dzieciaków z Cavan
brytyjskie małżeństwo z pięcioma córkami
polacy mieszkający w Szkocji z piątką
dwia irlandzkie małżeństwa w sumie z trójką dzieci
plus mieszkający w pobliżu zaprzyjaźnieni Amiszofile:
dwie polskie pary chwilowo z czwórką dzieciaków /jedno w DE, a jedno w drodze/ ;)
ukraińska rodzina z trójką urwisów i jednym dziewczęciem
irlandzko-brazylijskie małżeństwo z trójką plus jedno za 3 miesiące
oraz gospodarze wraz z rodzinami i przyjaciółmi
było gwarnie, tłoczno i wesoło.
bardzo rodzinnie i przytulnie i ciepło i jakoś tak - mądrze?

zajadaliśmy pyszne rzeczy - jak zawsze, każdy przygotował większą porcję jakiegoś specjału i w ten sposób było urozmaicenie i obficie /zrobiłam gulasz z żołądków drobiowych, marchewkę z groszkiem i ślimaczki drożdżowe z budyniem i rodzynkami/. jedzenie było na prawdę pyszne i aż się chciało spróbować wszystkiego i przez to mój plan odchudzania został zawieszony na te dwa dni ;)

rozmawialiśmy o ważnych sprawach - o relacjach między małżonkami, o darzeniu się nie tylko miłością ale i szacunkiem, o niebezpieczeństwach, jakie grożą naszym dzieciom i nam samym we współczesnym świecie, a są powszechnie lekceważone - przez co stają się wyjątkowo groźne, o wychowywaniu dzieci, o autorytecie rodziców, o dyscyplinie i konieczności karcenia /tak, tak - nawet kary fizyczne/, o wspólnym, twórczym i owocnym spędzaniu czasu - rodzice i dzieci.

śpiewaliśmy - śpiewali, ci, co umieli ;) wspólne śpiewanie starych, protestanckich pieśni i hymnów, a capella i ze śpiewników! Amisze nie używają w Kościele instrumentów, natomiast potrafią śpiewać z nut, czasem naprawdę trudne rzeczy. ich śpiewniki to dwa grube tomiszcza, a w każdym po około 600 pieśni! słucha się tego bardzo miło, no i z mojej strony - RESPEKT!

poznawaliśmy się, gadaliśmy, włoczyliśmy się po najbliższej okolicy /tylko najbliższej - słynna Irish Weather złośliwie się czaiła/, dzieciaki ganiały i bawiły się wspólnie albo miały zorganizowane jakieś zajęcia. czyli - było naprawdę super-fajnie-miło-pożytecznie :)


i tak sobie patrzyłam na te wielodzietne rodziny, i tak sobie przebywam w pro-rodzinnej i jakoś 'płodnej' atmosferze Amiszowo-Mennonickiej wspólnoty, przypominam sobie moje dzieciństwo /najstarsza z czwórki plus ten klimat dzieciństwa lat '70 i '80/, i nachodzą mnie takie myśli...
może olać te motocyklowe plany/marzenia, może odpuścić sobie głupie ambicje zawodowe, machnąć reką na całe to modne a durne gadanie o realizacji, emancypacji i demokracji - i za jakiś czas zmajstrować sobie jeszcze jakieś dzieci? za 4-5 lat jeszcze jedną taką parkę rok-po-roku?
kto wie...
poniedziałek, 27 października 2008, ukryta

Polecane wpisy

  • troche o sprzataniu i ogolnie co slychac

    naprawde? wiecna przyklad kiedystam sprzatalam piekny, stary i elegancki dom. wiecie - troche taki w stylu z Downton Abbey :) ale stojacy w Tramore. od ulicy

  • nie o sprzataniu

    pracuje. moze i chwalic sie nie ma czym, bo jestem sobie sprzataczka, ale moze jednak jest? na pelnym legalu, a co fajniejsze, w czasie wakacji moge oficjalnie

  • o malych przyjemnosciac

    oto dzisiaj zakonczylam kolejny etap. dwa tygodnie przaktyk w Ballybeg Community Education Project , z czadowym szefem tego projektu Glenem i grupka zapalonyc

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/10/27 16:28:21
Plany są swietne, wiec narazie sie ich trzymaj, ale mnie zastanawia gdzie byli ci WSZYSCY ludzie??? ?Nie mów, że u Was w domu??!
-
2008/10/27 16:48:43
niee :)
impreza była zorganizowana przez społeczność Amish-Mennonite - więc część spała w domach gospodarzy, niektórzy wynajęli sobie B&B, a inni w zaadaptowanej na zbiorową sypialnię sali szkolnej /bo Amisze prowadzą swoją szkołę/
a posiłki i pogadanki odbywały się w uprzątniętej stolarni - przyozdobiana świecznikami i lampami naftowymi, zastawiona własnoręcznie robionymi stołami www.ideal-woodcrafts.ie/index.php?id=2 spisywała się świetnie :)

pozdro
KFK