pokrętna i zaskakująca DROGA - od mieszczucha do pastucha, od menagera do farmera, od ewangelika do agnostyka, od statysty do anarchisty, a w ogóle to stamtąd tu.

Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

makowa panienka



niespodziewanie i spontanicznie zostaliśmy zaproszeni na lunch do Liama i Alice. oczywiście było przemiło i w jakiś sposób egzotycznie - no i postanowiono, że przy najbliższej okazji my będziemy gospodarzami :) muszę wymyśłić coś takiego, żeby było i mocno "wschodnioeuropejsko" i jadalnie dla nich :) moze kasza gryczana i sos grzybowy? ale ziemniaki muszą być i tak ;) a może coś innego?

Rutka zajmowała się głównie gonieniem kotów na wielkim, zielonym trawniku. prawda, że wygląda jak Makowa Panienka?



oj, fajnie by było mieć taki swój własny taras przed swoim własnym domem... moze kiedyś....


poza tym - Rutka przeszła samą siebie. wstała o 6 rano, spała w ciągu dnia mniej niż godzinę a wieczorem padła dopiero o 8. w międzyczasie było moc atrakcji - harce z Amiszowymi dziećmi, gonienie kotów, wizyta na placu zabaw. z drugiej strony - "paliwa" na to wszystko to ona całkiem sporo zużywa :) fajnie mieć takiego "jadka" - dwa śniadanka, lunch, obiadek, podwieczorek, kolacja, przed snem kaszka a w międzyczasie - kawałek jabłka, jakieś kiwi, może ciasteczko.....
nawet nie próbuję ruszyć się gdziekolwiek bez zapasu jedzenia dla niej! na jutrzejszą wycieczkę też się trzeba dobrze przygotować :)
niedziela, 04 maja 2008, ukryta

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/05/05 11:16:08
z kuchni wschodnioeuropejskiej najbardziej sprawdzaja sie placki ziemniaczane po wegiersku, lub zrazy z pieczarkami (wtedy mozesz przeforsowac kasze gryczana - chociaz uwazam, ze to dosc odwazny krok)
pozdrowionka